Iz 43,16-21; Ps 126; Flp 3,8-14; J 8,1-11
Uczeni w Piśmie i faryzeusze uznali, że są grzesznikami i odeszli. Kobieta pochwycona na cudzołóstwie - mimo, że jej grzech został publicznie ogłoszony - nie została przez nikogo potępiona.
Nie wystarczy zauważenie własnego grzechu i przyznanie się do niego przed sobą. Wtedy łatwo jest odejść od innych i zostać z grzechem. Tymczasem trzeba inaczej. Za świadomością grzechu powinno iść doświadczenie przebaczenia. Wtedy można odejść od grzechu i żyć z Jezusem.
sobota, 16 marca 2013
niedziela, 3 marca 2013
3. niedziela Wielkiego Postu
Wj 3,1-8a.13-15; Ps 103; 1 Kor 10,1-6.10-12; Łk 13,1-9
Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: "Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?". Lecz on mu odpowiedział: "Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć".
Chciałoby się zapytać: i co było dalej? Co zrobił właściciel winnicy? Czy zgodził się na dodatkową pracę ogrodnika i większe koszty, skoro nie chciał nawet, żeby drzewo wyjaławiało ziemię? Czy starania ogrodnika przyniosły efekty? Jak długo trzeba było czekać? Wreszcie: czy drzewo wydało owoce?
Odpowiedzi nadejdą, gdy tylko przyszłość stanie się teraźniejszością.
Póki co - trzeba żyć w niecierpliwym oczekiwaniu.
Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.
Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: "Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?". Lecz on mu odpowiedział: "Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć".
Chciałoby się zapytać: i co było dalej? Co zrobił właściciel winnicy? Czy zgodził się na dodatkową pracę ogrodnika i większe koszty, skoro nie chciał nawet, żeby drzewo wyjaławiało ziemię? Czy starania ogrodnika przyniosły efekty? Jak długo trzeba było czekać? Wreszcie: czy drzewo wydało owoce?
Odpowiedzi nadejdą, gdy tylko przyszłość stanie się teraźniejszością.
Póki co - trzeba żyć w niecierpliwym oczekiwaniu.
Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.
sobota, 9 lutego 2013
sobota IV tygodnia zwykłego
Hbr 13,15-17.20-21; Ps 23; Mk 6,30-34
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
Nawet, jeśli nie mieli pasterza, to wiedzieli, gdzie go szukać. I szukali go bardzo gorliwie: biegli do niego tak szybko, że aż go wyprzedzili.
Zastał ich czekających.
Jego nauczanie było odpowiedzią na ich poszukiwania.
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
Nawet, jeśli nie mieli pasterza, to wiedzieli, gdzie go szukać. I szukali go bardzo gorliwie: biegli do niego tak szybko, że aż go wyprzedzili.
Zastał ich czekających.
Jego nauczanie było odpowiedzią na ich poszukiwania.
piątek, 8 lutego 2013
piątek IV tygodnia zwykłego
Hbr 13,1-8; Ps 27; Mk 6,14-29
Jan. Za życia napomina Heroda, po śmierci - dzięki uczniom - pozostaje nauczycielem. Choć jest postrzegany różnie - pozostaje sobą.
Jest wielu, którzy mogą wydawać się podobni do Jezusa. "Wydawać się" - bo niepoznanie Jego utrudnia dostrzeżenie podobieństwa.
A przecież można Go rozpoznać.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.
Jan. Za życia napomina Heroda, po śmierci - dzięki uczniom - pozostaje nauczycielem. Choć jest postrzegany różnie - pozostaje sobą.
Jest wielu, którzy mogą wydawać się podobni do Jezusa. "Wydawać się" - bo niepoznanie Jego utrudnia dostrzeżenie podobieństwa.
A przecież można Go rozpoznać.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.
czwartek, 7 lutego 2013
czwartek IV tygodnia zwykłego
Hbr 12,18-19.21-24; Ps 48; Mk 6,7-13
Ekwipunek na drogę?
Sandały, jedna suknia.
Instrukcja postępowania w wypadku nieprzyjęcia i niewysłuchania.
Władza nad duchami nieczystymi.
Kompan, z którym idę.
I najważniejsze: Ten, który nas do siebie przywołał, posłał i od którego wyszliśmy.
Do Niego (na)wracamy.
Ekwipunek na drogę?
Sandały, jedna suknia.
Instrukcja postępowania w wypadku nieprzyjęcia i niewysłuchania.
Władza nad duchami nieczystymi.
Kompan, z którym idę.
I najważniejsze: Ten, który nas do siebie przywołał, posłał i od którego wyszliśmy.
Do Niego (na)wracamy.
środa, 6 lutego 2013
środa IV tygodnia zwykłego
Hbr 12,4-7.11-15; Ps 103; Mk 6,1-6
Skąd On to ma?
Co za mądrość, która Mu jest dana? Przecież nie chodził do żadnych specjalnych szkół...
I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Tego przecież nie można się nauczyć...
Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? Skoro nie zdobył tego sam, musiał to otrzymać, odziedziczyć. Ale wtedy wszyscy jego krewni byliby wyjątkowi, a przecież dobrze ich znamy i wiemy, jak jest.
Narrator dodaje: I powątpiewali o Nim.
Byli tak bliscy i tak blisko, a nie rozpoznali Jego Ojca.
Skąd On to ma?
Co za mądrość, która Mu jest dana? Przecież nie chodził do żadnych specjalnych szkół...
I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Tego przecież nie można się nauczyć...
Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? Skoro nie zdobył tego sam, musiał to otrzymać, odziedziczyć. Ale wtedy wszyscy jego krewni byliby wyjątkowi, a przecież dobrze ich znamy i wiemy, jak jest.
Narrator dodaje: I powątpiewali o Nim.
Byli tak bliscy i tak blisko, a nie rozpoznali Jego Ojca.
wtorek, 5 lutego 2013
wtorek IV tygodnia zwykłego
Hbr 12,1-4; Ps 22; Mk 5, 21-43
Jair mimo tłumu prosi Jezusa, by poszedł uzdrowić jego córeczkę.
Kobieta mimo niepowodzeń wielu lekarzy szuka pomocy u Jezusa. Mimo zakazu Prawa podchodzi do Niego i dotyka Jego płaszcza.
Jezus mimo tłumu szuka tej jednej kobiety, żeby ją uspokoić. Mimo słów o śmierci córeczki, nakazuje jej ojcu wiarę. Mimo płaczu zebranych przekonuje ich, że dziecko śpi.
Okoliczności nie zawsze są sprzyjające.
Sprzymierzeńcem jest Ten, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala.
Jair mimo tłumu prosi Jezusa, by poszedł uzdrowić jego córeczkę.
Kobieta mimo niepowodzeń wielu lekarzy szuka pomocy u Jezusa. Mimo zakazu Prawa podchodzi do Niego i dotyka Jego płaszcza.
Jezus mimo tłumu szuka tej jednej kobiety, żeby ją uspokoić. Mimo słów o śmierci córeczki, nakazuje jej ojcu wiarę. Mimo płaczu zebranych przekonuje ich, że dziecko śpi.
Okoliczności nie zawsze są sprzyjające.
Sprzymierzeńcem jest Ten, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala.
poniedziałek, 4 lutego 2013
poniedziałek IV tygodnia zwykłego
Hbr 11,32-40; Ps 31; Mk 5,1-20
Mieszkańcy miasta i wsi usłyszeli opowieść o opętanym i świniach. W konsekwencji zaczęli prosić Jezusa, żeby odszedł z ich granic. Nie usłyszeli jednak tego, co w tej historii najważniejsze. Dlatego Jezus każe uzdrowionemu opowiadać im wszystko, co Pan mu uczynił.
Na opowieść uzdrowionego o tym, co uczynił mu Jezus, reakcją jest już tylko zdziwienie.
Od mojej opowieści o Jezusie zależy, jak inni będą na Niego reagować.
Mieszkańcy miasta i wsi usłyszeli opowieść o opętanym i świniach. W konsekwencji zaczęli prosić Jezusa, żeby odszedł z ich granic. Nie usłyszeli jednak tego, co w tej historii najważniejsze. Dlatego Jezus każe uzdrowionemu opowiadać im wszystko, co Pan mu uczynił.
Na opowieść uzdrowionego o tym, co uczynił mu Jezus, reakcją jest już tylko zdziwienie.
Od mojej opowieści o Jezusie zależy, jak inni będą na Niego reagować.
niedziela, 3 lutego 2013
IV niedziela zwykła
Jr 1,4-5.17-19; Ps 71; 1 Kor 12,31-13,13; Łk 4,21-30
Łatwo opowiadać historie dotyczące innych, łatwo interpretować czyjeś słowa tak, żeby nie dotykały mnie bezpośrednio. Wszystko po to, żeby było mi wygodnie, żebym tylko nie musiała niczego w życiu zmieniać.
Zdaje się jednak, że wiara właśnie na tym polega: na interpretowaniu wszystkiego nie ze swojego punktu widzenia, ale z perspektywy Bożego działania. Skoro i tak widzę niejasno i poznaję po części, to od mojej decyzji zależy, czy chcę próbować patrzeć na świat tak, jak Bóg.
A jak On to widzi? W Jezusie pokazał najwyraźniej...
Łatwo opowiadać historie dotyczące innych, łatwo interpretować czyjeś słowa tak, żeby nie dotykały mnie bezpośrednio. Wszystko po to, żeby było mi wygodnie, żebym tylko nie musiała niczego w życiu zmieniać.
Zdaje się jednak, że wiara właśnie na tym polega: na interpretowaniu wszystkiego nie ze swojego punktu widzenia, ale z perspektywy Bożego działania. Skoro i tak widzę niejasno i poznaję po części, to od mojej decyzji zależy, czy chcę próbować patrzeć na świat tak, jak Bóg.
A jak On to widzi? W Jezusie pokazał najwyraźniej...
sobota, 2 lutego 2013
święto Ofiarowania Pańskiego
Ml 3,1-4; Ps 24; Łk 2,22-40
Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. [...]
Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.
To jest tak, jak z wypatrywaniem brakującego puzzla w stosie innych, albo znajomej osoby w tłumie. Owszem, zdarzają się przypadki, znalezienie na "chybił-trafił", nieplanowane spotkania. Jednak znalezienie możliwe jest dopiero wtedy, gdy cała uwaga skupiona jest na poszukiwaniu, oczekiwaniu zobaczenia.
Nie zobaczę, jak Bóg działa w moim życiu, jeśli nie będę Go wypatrywać.
Obiecał przecież, że zakończy oczekiwania i wypełni pragnienia.
Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. [...]
Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.
To jest tak, jak z wypatrywaniem brakującego puzzla w stosie innych, albo znajomej osoby w tłumie. Owszem, zdarzają się przypadki, znalezienie na "chybił-trafił", nieplanowane spotkania. Jednak znalezienie możliwe jest dopiero wtedy, gdy cała uwaga skupiona jest na poszukiwaniu, oczekiwaniu zobaczenia.
Nie zobaczę, jak Bóg działa w moim życiu, jeśli nie będę Go wypatrywać.
Obiecał przecież, że zakończy oczekiwania i wypełni pragnienia.
piątek, 1 lutego 2013
piątek III tygodnia zwykłego
Hbr 10,32-39 Ps 37; Mk 4,26-34
Są sprawy, nad którymi nie mam kontroli.
Są chwile, kiedy rzeczy dzieją się niezależnie od moich starań.
A jednak nasiona kiełkują i rosną.
Są sytuacje, które wydają się zwyczajnie beznadziejne.
Są obowiązki, które podejmuję bez większego przekonania w ich sensowność.
A jednak ziarenko gorczycy wyrasta bardzo.
Żniwa?
Gdy plon dojrzeje, czyli niezależnie od moich wysiłków.
Gdy plon dojrzeje, czyli w najlepszym czasie.
Potrzebujecie bowiem wytrwałości...
Są sprawy, nad którymi nie mam kontroli.
Są chwile, kiedy rzeczy dzieją się niezależnie od moich starań.
A jednak nasiona kiełkują i rosną.
Są sytuacje, które wydają się zwyczajnie beznadziejne.
Są obowiązki, które podejmuję bez większego przekonania w ich sensowność.
A jednak ziarenko gorczycy wyrasta bardzo.
Żniwa?
Gdy plon dojrzeje, czyli niezależnie od moich wysiłków.
Gdy plon dojrzeje, czyli w najlepszym czasie.
Potrzebujecie bowiem wytrwałości...
czwartek, 31 stycznia 2013
czwartek III tygodnia zwykłego
Hbr 10,19-25; Ps 24; Mk 4,21-25
Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
Czy po to sieje się słowo, by pozostało w ziemi? Czy nie po to, aby wzrosło i przyniosło owoc? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. Uważajcie na to, czego słuchacie. Uważajcie, jakie słowo jest zasiewane. Kto ma, temu będzie dane: owoc trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.
Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
Czy po to sieje się słowo, by pozostało w ziemi? Czy nie po to, aby wzrosło i przyniosło owoc? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. Uważajcie na to, czego słuchacie. Uważajcie, jakie słowo jest zasiewane. Kto ma, temu będzie dane: owoc trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.
środa, 30 stycznia 2013
środa III tygodnia zwykłego
Hbr 10,11-18; Ps 110; Mk 4,1-20
Pewien człowiek wyszedł rozdawać ulotki. Niektórzy ludzie wzięli je, ale od razu wyrzucili, nawet nie spojrzawszy. Inni spojrzeli zaciekawieni, ale szybko zapomnieli o ofercie. Inni znów zgubili otrzymaną ulotkę w dziesiątkach innych otrzymanych papierków. Inni w końcu potraktowali je poważnie, patrzyli oczami i zobaczyli, słuchali uszami i zrozumieli, nawrócili się i został im dany Syn.
Pewien człowiek wyszedł rozdawać ulotki. Niektórzy ludzie wzięli je, ale od razu wyrzucili, nawet nie spojrzawszy. Inni spojrzeli zaciekawieni, ale szybko zapomnieli o ofercie. Inni znów zgubili otrzymaną ulotkę w dziesiątkach innych otrzymanych papierków. Inni w końcu potraktowali je poważnie, patrzyli oczami i zobaczyli, słuchali uszami i zrozumieli, nawrócili się i został im dany Syn.
środa, 12 grudnia 2012
wtorek 2. tygodnia Adwentu
Iz 40,1-11; Ps 96; Mt 18,12-14
czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała?
Skoro nawet 1% podatku jest wart zachodu, żeby go oddać potrzebującym, to o ile więcej wysiłku może włożyć Ojciec w poszukiwanie zabłąkanej?
Wszystko jest ważne, cenne, dostrzeżone.
Nie dlatego, że szpieguje grzechy.
Dlatego, że szuka grzesznika.
czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała?
Skoro nawet 1% podatku jest wart zachodu, żeby go oddać potrzebującym, to o ile więcej wysiłku może włożyć Ojciec w poszukiwanie zabłąkanej?
Wszystko jest ważne, cenne, dostrzeżone.
Nie dlatego, że szpieguje grzechy.
Dlatego, że szuka grzesznika.
czwartek, 1 listopada 2012
Uroczystość Wszystkich Świętych
Ap 7,2-4.9-14; Ps 24; 1 J 3,1-3; Mt 5,1-12a
Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest.
Teraz jest czas, w którym...
do nich należy królestwo niebieskie.
do nich należy królestwo niebieskie.
wielka jest wasza nagroda w niebie.
Nadejdzie taki czas, w którym...
będą pocieszeni.
posiądą ziemię.
będą nasyceni.
miłosierdzia dostąpią.
Boga oglądać będą.
będą nazwani synami Bożymi.
Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest.
Teraz jest czas, w którym...
do nich należy królestwo niebieskie.
do nich należy królestwo niebieskie.
wielka jest wasza nagroda w niebie.
Nadejdzie taki czas, w którym...
będą pocieszeni.
posiądą ziemię.
będą nasyceni.
miłosierdzia dostąpią.
Boga oglądać będą.
będą nazwani synami Bożymi.
niedziela, 28 października 2012
XXX niedziela zwykła
Jr 31, 7-9; Ps 126; Hbr 5,1-6; Mk 10, 46-52
...niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze... słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną". [...] zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa [...] Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.
Jak wielu rzeczy trzeba nie widzieć, aby zauważyć Jezusa?
Jak wiele trzeba zostawić za sobą, aby pójść do Niego?
Dopiero przy Nim można zobaczyć wszystko.
Dopiero wtedy można wyruszyć, mając Go przed sobą.
...niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze... słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną". [...] zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa [...] Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.
Jak wielu rzeczy trzeba nie widzieć, aby zauważyć Jezusa?
Jak wiele trzeba zostawić za sobą, aby pójść do Niego?
Dopiero przy Nim można zobaczyć wszystko.
Dopiero wtedy można wyruszyć, mając Go przed sobą.
piątek, 14 września 2012
piątek XXIII tygodnia zwykłego, święto Podwyższenia Krzyża
Lb 21,4b-9; Ps 78; Flp 2,6-11; J 3,13-17
... każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu
... aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne
Nawrócenie zmienia sposób patrzenia.
Nawet w tym, co było powodem cierpienia i śmierci, można zobaczyć znak darowanego raz jeszcze życia.
Patrzeć z wiarą to pozwolić Synowi stać w centrum życia.
... każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu
... aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne
Nawrócenie zmienia sposób patrzenia.
Nawet w tym, co było powodem cierpienia i śmierci, można zobaczyć znak darowanego raz jeszcze życia.
Patrzeć z wiarą to pozwolić Synowi stać w centrum życia.
niedziela, 12 sierpnia 2012
XIX niedziela zwykła
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten
chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za
życie świata.
Najpierw podpłomyk, dzban z wodą.
Ostatecznie: chleb życia.Podstawa diety
od Ojca dla dzieci
aby rosły zdrowo
i miały życie.
sobota, 11 sierpnia 2012
sobota XVIII tygodnia zwykłego
Być uczniem Jezusa to tak bardzo Go poznać, żeby aż stać się do Niego podobnym.
Nie po to, żeby Go zastąpić, ale po to, żeby On mógł żyć we mnie.
Nie po to, żeby Go zastąpić, ale po to, żeby On mógł żyć we mnie.
piątek, 10 sierpnia 2012
piątek XVIII tygodnia zwykłego
...gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa
Sługa i Pan?
Zamiast jedzenia w kuchni i w pośpiechu - wspólne posiłki.
Zamiast pogardy i wywyższania - miłość.
Sługa i Pan?
Zamiast jedzenia w kuchni i w pośpiechu - wspólne posiłki.
Zamiast pogardy i wywyższania - miłość.
Zamiast niewolnictwa - oddanie życia.
Zamiast samotności i opuszczenia - wspólnota z Ojcem, Synem i Duchem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)